Fotografie Antanasa Sutkusa składają się na świetny dokument społeczny. Jego bohaterowie są tu i teraz, żywi i namacalni. Są po to, by nam pokazać jak potrafią żyć.
 |
fot. Antanas Sutkus, Podróż na motocyklu |
"Sutkus jest mistrzem fantastycznego i swobodnego portretu, emanującego uczuciami i mnóstwem treści. We współczesnej powodzi aranżowanych zdjęć portretowych, ziejących nudą bezruchu, kompozycji i emocjonalną pustką, prace Sutkusa to perły. Szarpią jakieś delikatne, zapomniane struny, budzą zazdrość, wokoło chyba nie ma tej szczerości, bezpośredniości, prawdziwości. Że w tamtej epoce, uznanej za zakłamaną, tyle było ludzkich twarzy i ciepła" – opowiada Monika Piotrowska z Instytutu ProFotografia, kuratorka wystawy.
 |
fot. Antanas Sutkus, Immatrykulacja |
Antanas Sutkus - rocznik 1939. Nestor fotografii litewskiej. Samouk. Zaczął fotografować na początku lat 50., chwytając codzienność na gorącym uczynku. Studiował dziennikarstwo, miał intuicję. Wykształcenie dały mu książki, oglądał to, co w radzieckich bibliotekach było dostępne ze światowej fotografii. Nadał ton fotografii litewskiej. Skupił wokół siebie jej twórców, w 1969 r. z jego inicjatywy powstało Litewskie Stowarzyszenie Fotografów. W 1976 r. został członkiem International Federation of Art Photography (FIAP) – niebywałe w tamtych czasach i z perspektywy miejsca, w którym żył. Wystawiał na całym świecie, zdobył prawie setkę nagród i medali, jego prace są w prestiżowych muzeach w różnych krajach, m.in. w International Center of Photography w Nowym Jorku i Victoria and Albert Museum w Londynie. W latach 2001-2002 korzystał z subwencji Erna and Victor Hasselblad Foundation przyznanej mu na dokumentację i konserwację osobistego archiwum.