Urzekająca panorama
Drohiczyn położony na wysokim brzegu Bugu to miasto o bogatej i burzliwej przeszłości. Jest
jednym z 4 grodów koronacyjnych w Polsce. Tu w XIII w. koronowano na króla Rusi księcia Rusi Halicko-Włodzimierskiej, Daniela Romanowicza. Teraz miasteczko położone nieco na uboczu głównych szlaków turystycznych stara się odzyskać dawną świetność. Jego zwiedzanie warto zacząć
Góry Zamkowej skąd rozciąga się piękna panoramy na Bug. To właśnie jedno z owych miejsc nad Bugiem, które stromo wznosi się nad jego brzegami. Na szczycie stoi pomnik upamiętniający wojnę polsko - bolszewicką 1920 r. Widać stąd także
dachy i wieże zabytków miasta: katedry pod wezwaniem św. Trójcy Przenajświętszej, zespołu klasztornego franciszkanów i cerkwi pod wezwaniem św. Mikołaja Cudotwórcy.
|
Wzgórze Zamkowe w Drohiczynie jest ulubionym miejscem malarzy i fotografów. |
Warto odwiedzić muzeum diecezjalnie. Nieco dalej od centrum położony jest barokowy klasztor Benedyktynek z imponująca fasadą. Latem można
popływać kajakami po Bugu u stóp Góry Zamkowej, a dla osób mniej odważnych lub wprawnych przygotowano rejs po rzece stateczkiem spacerowym. Nadbużańskie plenery wykorzystywano w trakcie realizacji filmu „Nad Niemnem”, a Górę Zamkową utrwalił Andrzej Wajda z filmach „Kronika wypadków miłosnych” i „Panny z Wilka”. Jedną z głównych ról grał w tym drugim filmie znakomity polski aktor i rodowity drohiczynianin Daniel Olbrychski.
|
Podlaska kapliczka przydrożna w okolicach Bugu. |
Bunkry Linii Mołotowa
Po opuszczeniu Drohiczyna jeszcze raz przejedziemy tuż przy Bugu w pobliżu wsi Zajęczniki (duży parking z miejscem na odpoczynek), a potem miniemy duży bunkier. Podobnie nieco dalej np. w Słochach Annopolskich warto zwrócić na
bunkry wkomponowane w obejścia niektórych gospodarstw. To pozostałości po linii umocnień zwanych Linią Mołotowa. Budowano ją w latach 1940-41 kiedy ten fragment ówczesnego województwa białostockiego znajdował się pod okupacją sowiecką. Bunkry nie zatrzymały niemieckiego ataku w czerwcu 1941 r. ale do dziś można oglądać ich pozostałości rozsiane wzdłuż ówczesnej granicy od Biebrzy na północy po Przemyśl na południu.
Siemiatycze były kiedyś centrum rozległych dóbr księżnej Jabłonowskiej. Stal tu piękny pałac ale do dziś zachowały się jedynie
dwa posągi sfinksów przy dawnej bramie wjazdowej do rezydencji. W mieście warto zwiedzić
zespół klasztorny O.O. Misjonarzy pochodzący z XVII w. z kościołem p.w. Wniebowzięcia NMP o barwnym barokowym wnętrzu,
osiemnastowieczną synagogę i cerkiew z XIX w.
|
Krynki - znajduje się tu jeden z największych na terenie obecnego woj. podlaskiego cmentarzy żydowskich - kirkut. |
Na cmentarzu stoją
dwie interesujące kaplice: murowana ewangelicka w kształcie białej rotundy z przełomu XVIII/XIX wieku i drewniana p.w. Św. Anny z początku XIX wieku. Co roku w lipcu odbywa się w Siemiatyczach przegląd artystycznych zespołów polskich z Kresów „Nie Rzucim Ziemi”.
Święta Góra Grabarka
Z Siemiatycz jedziemy droga numer 693. Po kilkunastu kilometrach
drogowskaz skieruje nas do Grabarki (w drugą stronę wiedzie do Mielnika i Niemirowa). Sława tego miejsca, według legendy sięga 1710 r. Wówczas mieli się tu schronić okoliczni mieszkańcy przed panującą w kraju epidemią. Ponieważ pili wyłącznie wodę z tutejszego źródełka, jako jedyni w okolicy ocaleli i miejsce szybko uzyskało status cudownego.
Z biegiem czasu utrwaliła się
tradycja pielgrzymowania na Świętą Górę, stąd pochodzi jej druga nazwa
Góra Pokutników. Docierając do Świętej Góry od strony Sycz, u stóp góry widzimy
cudowne źródełko stoi przy rozległym parkingu. Obecnie okryte jest murowaną kapliczką. Woda pita z tego źródła ma podobno cudowne właściwości i niezwykle wzmacnia organizm. Za źródełkiem na wzgórzu otoczonym murem stoi
cerkiew p.w. Przemienienia Pańskiego otoczona gęstym „lasem” dużych i małych krzyży, przyniesionych tu przez pielgrzymów. Obecna cerkiew jest rekonstrukcją świątyni spalonej w 1990 r. Do tego czasu stała tu drewniana cerkiew przeniesiona w 1898 r. z Mielnika. Co roku
19 sierpnia na święto Spasa, czyli Przemienienia Pańskiego przybywają do Grabarki tłumy wiernych. Uroczystości rozpoczynają się w wigilię święta o godz. 18 i trwają niemal całą dobę. Przybywają na nie członkowie Synodu Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego z metropolitą na czele. Odpust gromadzi kilkadziesiąt tysięcy wiernych - pielgrzymów z całego kraju i z zagranicy.
|
Kapliczka w skansenie w Białowieży. |
Słynny „las krzyży” wokół cerkwi ocalał z pożaru, chociaż niektóre krzyże noszą ślady spalenizny. Znajdują się na nich napisy wotywne, święte obrazki, a czasami przytwierdzone są
ruloniki papieru z intencjami, o które modlą się pielgrzymi. Za cerkwią, od wschodu położony jest cmentarz, nieco dalej na południe znajdują się
zabudowania klasztorne wraz z cerkwią p.w. Matki Bożej Wspomożycieli i Opiekunki pochodzącą z 1957 r. Obok wzniesiono nowe budynki plebanii i domu pielgrzymów. Dalej do
Hajnówki i Białowieży można dostać się w sposób dwojaki. Szybko szosą 693 i 691 przez Kleszczele lub wolniej i trudniej najpierw szosą 692 do Czeremchy skąd szutrową drogą przez Opaką Dużą, Wojnówkę, Topiło i Orzeszkowo. Ta trasa prowadzi wzdłuż to także wschodnia granica Unii Europejskiej.
W Hajnówce czeka nas krótki przystanek przy prawosławnym Soborze Świętej Trójcy w Hajnówce. Unikalna jest
architektura świątyni, która wydaje się być zawieszona między niebem a ziemią i harmonijnie łączy w sobie nowoczesność i tradycję. We wnętrzu zwraca uwagę ikonostas, ciekawe polichromie oraz
panikadiło, czyli wielki żyrandol, w kształcie równoramiennego krzyża greckiego, ozdobiony witrażami Bogarodzicy i słowiańskich świętych. To jedyne w Polsce panikadiło o takiej formie.